Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

.

Zrozumiałem

odblaskowi ambasadorzy

Do grona patronów kampanii Odblaskowi.pl dołącza Bartłomiej Bonk - polski sztangista, brązowy medalista olimpijski z Londynu oraz mistrz Europy. Oto co powiedział nam na temat bezpieczeństwa drogowego.

W jaki sposób uczestniczy Pan w ruchu drogowym?

Bartłomiej Bonk: Jestem kierowcą już od 12 lat. Dużo czasu spędzam za kółkiem. Często wyjeżdżam na obozy, zawody. Generalnie dużo podróżuje.

Czy porusza się Pan również innymi pojazdami, na przykład rowerem?

Bartłomiej Bonk: Nie, nie jestem rowerzystą. Z racji tego, że zajmuję się podnoszeniem ciężarów i poddaję się wyczerpującym treningom, chwilowo nie używam roweru. Muszę się oszczędzać (śmiech). W wolnym czasie staram się odpoczywać. Za to moje dziecko dużo jeździ na rowerze, także do szkoły.

Jak dba Pan o bezpieczeństwo swojego dziecka jako uczestnika ruchu drogowego?

Bartłomiej Bonk: Dziecko zdało egzamin na kartę rowerową, więc zna dobrze zasady ruchu drogowego. Zawsze jeździ w kasku, rower jest wyposażony w sprawny dzwonek, światła i odblaski. Nawet w dzień rower jest dobrze widoczny. Dlatego wydaje mi się, że podstawowe środki bezpieczeństwa zostają zachowane.

Czy był Pan kiedyś świadkiem lub bezpośrednim uczestnikiem niebezpiecznej sytuacji na drodze wynikającej z braku widoczności?

Bartłomiej Bonk: Nie trzeba daleko szukać. Kilka dni temu wracałem z Łodzi, po zmroku. Na drodze z Częstochowy do Opola w ostatniej chwili zobaczyłem rowerzystę, który nie dość że jechał bez świateł, to nie miał na sobie żadnych elementów odblaskowych. Była to na tyle szczęśliwa sytuacja, że włączyłem długie światła i go zobaczyłem. Na krótkich światłach widziałem tylko pustą drogę. Udało mi się go wyminąć, ale mój czas na reakcję był zdecydowanie za krótki. Odpowiedzialność za tę sytuację leży oczywiście po stronie bezmyślnego rowerzysty. Każdy z nas w momencie znalezienia się w pobliżu jezdni powinien zadbać o swoją widoczność.

Jak uświadomić ludziom konieczność noszenia odblasków?

Bartłomiej Bonk: Powinno być więcej takich pozytywnych kampanii jak Odblaskowi.pl. Ludzie muszą zdać sobie sprawę z zagrożenia jakie powodują, dla siebie i innych, jeśli nie dbają o widoczność na drodze. Waszym zadaniem jest dotarcie do jak największej liczby osób i przekazanie im, że nawet jeśli kierowca zachowa wszelkie względy bezpieczeństwa, może nie mieć szans w porę zareagować, gdy kogoś nie widzi.

Video

Ostatnie w galerii

Warszawa (1)
Warszawa (2)
Warszawa (3)
Warszawa (4)
Warszawa (5)
Warszawa (6)
Warszawa (7)
Warszawa (8)
Warszawa (9)
Warszawa (10)
Warszawa (11)
Warszawa (12)
Warszawa (13)
Warszawa (14)
Warszawa (15)