Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

.

Zrozumiałem

odblaskowi ambasadorzy

O tym jak ważne dla bezpieczeństwa jest noszenie odblasków najlepiej wiedzą doświadczeni kierowcy. Kajetan Kajetanowicz, profesjonalista w tej dziedzinie, czterokrotny rajdowy mistrz Polski przekonuje, że dbanie o widoczność na drodze stanowi nasz obowiązek i działa niczym wykupienie polisy na życie.

Z perspektywy uczestnika drogowego powiedz, co jest najczęstszą przyczyną wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów?

Kajetan Kajetanowicz: Nie ma jednej przyczyny, zwykle jest to splot kilku nieszczęśliwych okoliczności. Jedną z nich może być słaba widoczność, spowodowana warunkami pogodowymi, ukształtowaniem drogi czy na przykład złym stanem technicznym reflektorów w samochodzie. Bycie widocznym na pewno bardzo poprawia bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Pieszy, który ma odblask będzie zauważony przez kierowcę dużo wcześniej, co da mu znacznie więcej czasu na prawidłową reakcję, nawet jeśli światła w jego samochodzie są już słabe.

Co można zrobić, żeby zwiększyć bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów jako uczestników ruchu drogowego?

KK: Tak jak wspomniałem należy zadbać o ich widoczność. Szczególnie po zmroku. Noszenie elementów odblaskowych to obowiązek i swego rodzaju „polisa na życie”. Dzięki odblaskom kierowcy są w stanie z dużej odległości zlokalizować pieszych i rowerzystów na drodze. Nie wspominając już o tym, że widząc odblaskowe elementy często automatycznie zwalniają, kojarząc je z policją.

Jak przekonać uczestników ruchu drogowego do stosowania odblasków?

KK: Edukację w tej kwestii dobrze jest rozpocząć już od najmłodszych lat. Najlepiej poprzez zabawę. Dzieci bardzo łatwo zainteresować tematem przy użyciu fajnych gadżetów takich, jak opaski, naklejki czy kamizelki. O wiele trudniej przekonać do noszenia odblasków starsze osoby, dlatego edukacja nie powinna się skupiać wyłącznie na najmłodszych.

Czy zdarzyło Ci się uczestniczyć lub być bezpośrednim świadkiem niebezpiecznej sytuacji na drodze z udziałem pieszych lub rowerzystów?

KK: Pamiętam takie zdarzenie na przejściu dla pieszych, na drodze dwupasmowej. Jeden samochód zatrzymał się, więc pieszy wkroczył na jezdnię i szedł dalej myśląc, że jest bezpieczny. Tymczasem na drugim pasie jechał samochód, którego kierowca nie widział pieszego, a pieszy – nadciągającego zagrożenia. Obie strony wykazały się niedostateczną uwagą. Kierowca, gdyż powinien się zatrzymać, a pieszy mógł pomyśleć, że skoro jeden kierowca się zatrzymał, to pozostali zrobią to samo – przecież w tym momencie miał pierwszeństwo. Właśnie dlatego powinniśmy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Nawet jeśli zastosowaliśmy wszystkie reguły bezpieczeństwa, to trzeba mieć świadomość, że błąd może popełnić ktoś inny. Jeśli jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego musimy mieć oczy dookoła głowy, nie możemy pozwolić sobie na brak rozwagi.

A jak Ty dbasz o bezpieczeństwo w trakcie jazdy?

KK: Staram się jeździć przepisowo, ponieważ nie poszukuję adrenaliny. Zapewniają mi ją rajdy. Tym bardziej, że mam świadomość zagrożenia, jakie każdy z nas może spowodować w ruchu ulicznym. Podczas rajdu jeżdżę jak najszybciej, ale rajd to zupełnie inna sytuacja. Ścigamy się po drogach zamkniętych dla normalnego ruchu i profesjonalnie zabezpieczonych. Wszelkie zasady bezpieczeństwa jakie zastosuję mogą jednak zawieść, jeśli inni uczestnicy ruchu drogowego będą postępować nierozważnie. Dlatego apeluję byśmy byli skoncentrowani na tym co robimy i dali się zauważyć. Kierowca musi otrzymać szansę na zauważenie pieszego. Czasem nawet nie mamy świadomości, że ubierając odblaskową opaskę, podarowaliśmy sobie drugie życie.

 

Video

Ostatnie w galerii

Warszawa (1)
Warszawa (2)
Warszawa (3)
Warszawa (4)
Warszawa (5)
Warszawa (6)
Warszawa (7)
Warszawa (8)
Warszawa (9)
Warszawa (10)
Warszawa (11)
Warszawa (12)
Warszawa (13)
Warszawa (14)
Warszawa (15)