Ten serwis używa plików cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

.

Zrozumiałem

odblaskowi ambasadorzy

Pędzi z prędkością 70 km/h. Porusza się po lodowych rynnach, pokonując przeszkody i… przeciwników. Jest jednym z dwóch Polaków, który zakwalifikował się do Mistrzostw Świata. Stworzył pierwszą w Polsce szkołę Ice Cross Downhill. A wszystko to dlatego, że za słabo jeździł na łyżwach, aby grać w hokeja. Robert Heisig – kolejny ambasador naszej kampanii – podzielił się z nami swoimi przemyśleniami na temat obowiązku noszenia odblasków.

Czy Twój strój sportowy posiada jakieś elementy odblaskowe?

Robert Heisig: Kilka świecących elementów mam na łyżwach, ale nie są to typowe odblaski. Co do stroju startowego, to tory zjazdowe są dobrze oświetlone; nie ma zatem konieczności wspomagania się odblaskami. Pytanie to jednak na tyle mnie zaintrygowało, że już zastanawiam się nad wpleceniem odblasków do stroju startowego na najbliższy sezon, by wyglądał efektowniej. Póki co natomiast mam wiele elementów odblaskowych przy strojach treningowych. Buty w których biegam mają z tyłu logo producenta na odblaskowym tle. Bardzo dobrze wkomponowane- wygląda świetnie! Dopiero teraz, kiedy zaangażowałem się w akcję odblaskowi.pl, zaczynam dostrzegać, jak dużo wokół mnie odblasków. W zeszłym roku na mistrzostwach świata w ice cross downhillu w Finlandii dostałem kilka odblasków z logo imprezy. Nie trzeba było mnie przekonywać do ich stosowania. Jeden z nich mam chociażby przy plecaku treningowym.

Wychodząc po zmroku zakładasz odblaski?

RH: Tak, szczególnie gdy wybieram się po zmroku na trening i wiem, że będę korzystał z jezdni czy chodnika, gdzie mogę mieć kontakt z innymi uczestnikami ruchu drogowego. Nieważne, czy idę na rower, pobiegać czy pojeździć na rolkach - staram się zadbać jak najlepiej o swoją widoczność, by móc skoncentrować się na treningu, a nie ciągłym rozglądaniu się dookoła i zastanawianiu, czy jestem widoczny dla innych. Odblaski są również przy wózku mojego synka. Jest to wózek przystosowany do sportu, więc często z nim biegam, albo jeżdżę na rolkach. Nie muszę jednak pamiętać o zakładaniu odblasków po zmroku - są po prostu zamontowane na stałe.

Jak przekonałbyś młodzież do noszenie elementów odblaskowych?

RH: Wydaje mi się, że wolałbym zaapelować do producentów ubrań, plecaków, sprzętu sportowego itp. Jeśli odblaski będą dobrze wykonane i będą "fajnie" wyglądać, nie powinno być problemu z przekonaniem młodzieży do ich używania. Ponadto jeśli osoby cieszące się wśród młodzieży autorytetem, zarówno dorośli jak ich rówieśnicy, będą używać odblasków - jestem pewien, że mało kto będzie się im opierał. Odblaski muszą być odbierane przez młodzież jako "fajne" i oczywiście muszą być łatwo dostępne. Ostatnio "przekonałem" do noszenia odblasków mojego półtorarocznego synka. Właściwie to nic specjalnego nie zrobiłem. Gdy tylko zobaczył odblaskową opaskę na moim nadgarstku, od razu zapragnął mieć taką samą.

Jako kierowca bądź pasażer, byłeś kiedyś świadkiem bezpośredniego zagrożenia życia, wynikającego za słabej widoczności?

RH: Przez kilka lat pracowałem jako przedstawiciel handlowy i naprawdę bardzo dużo czasu spędzałem w samochodzie. Widziałem kilka niebezpiecznych sytuacji, choć na szczęście bezpośrednie niebezpieczeństwo raczej mnie omijało. Albo ja je. Zawsze jednak boję się słabo oświetlonych przejść dla pieszych, szczególnie po zmroku, gdy pada deszcz, a szyby zaczynają bardzo szybko parować. Ponadto wielokrotnie natknąłem się na zupełnie nieoświetlonych rowerzystów. Również takich, którzy jeździli pod prąd...

Statystyki policyjne straszą, media alarmują, rodzice przypominają – jednak dzieci bardzo niechętnie zakładają elementy odblaskowe, nawet po zmroku, gdy widoczność pieszego na drodze jest praktycznie zerowa. Jak myślisz z czego to wynika?

RH: Nie wiem, czy zachęcanie do zakładania odblasków idzie w parze z ich dostępnością, być może tu leży pies pogrzebany. Wychodząc z domu gdy jest jasno, nie zawsze myślimy o swojej widoczności po zmroku. A gdy wracamy i orientujemy się, że jest ciemno - po prostu nie mamy odblasku przy sobie. Innym powodem może być lenistwo - jeśli odblask nie jest przymocowany na stałe, wielu osobom może po prostu nie chcieć się go zakładać wierząc, że "jakoś to będzie; w końcu nieraz było". Kolejną przyczyną może być to, że bunt jako taki jest mocno wpisany w okres młodzieńczy. Z drugiej jednak strony młodzi ludzie buntują się przeciwko czemuś, by niemalże ślepo poddać się czemuś innemu. Czemuś, co jest według nich "fajne", "żywe", po prostu emocjonalnie przekonujące. Myślę, że przekaz w rodzaju podawania suchych statystyk może brzmieć dla młodzieży trochę moralizatorsko. A oni przecież wiedzą swoje. Co innego, gdy jakiś "fajny" celebryta wrzuci selfie z odblaskiem do sieci!

Jakieś sposoby na zaradzenie tej sytuacji?

RH: Tutaj pewnie wymienię rzeczy, o których już wspominałem, odpowiadając na wcześniejsze pytania. Po pierwsze projektanci i producenci powinni zadbać o to, by odblaski wyglądały jak najatrakcyjniej. Dobrze, by były wkomponowane w odzież, wówczas nie trzeba pamiętać o tym, by brać je ze sobą. Po prostu: zawsze i o każdej porze masz je na sobie. Należy przy tym pamiętać, że dla różnych grup wiekowych, różne rzeczy są atrakcyjne. Co innego może przyciągać dzieci, co innego młodzież. Ponadto ważny jest wpływ autorytetów; osób, które chcemy naśladować. Na młodych ludzi bardzo silny wpływ mają grupy rówieśnicze. Trzeba zatem zadbać o to, by odblaski dobrze wyglądały i po prostu stały się modne.

/Fot. Daria Placek

Video

Ostatnie w galerii

Warszawa (1)
Warszawa (2)
Warszawa (3)
Warszawa (4)
Warszawa (5)
Warszawa (6)
Warszawa (7)
Warszawa (8)
Warszawa (9)
Warszawa (10)
Warszawa (11)
Warszawa (12)
Warszawa (13)
Warszawa (14)
Warszawa (15)